„Święty” Donquixote Mjosgard był jednym z Niebiańskich Smoków, pochodzącym z rodziny Donquixote. Dziesięć lat temu przybył na wyspę Ryboludzi, by odzyskać swoich niewolników. Jego statek został zaatakowany przez morską bestie i stracił całą swoją załogę. Uratowany przez królową Otohime, pod wpływem jej determinacji, zmienił swój sposób myślenia i stał się człowiekiem pokornym i życzliwym.
| Donquixote Mjosgard | |
|---|---|
|
|
| wiek: | 35 lat |
| pochodzenie: | Red Line |
| debiut: | Rozdział 625 |
| status: | nie żyje |
| wzrost: | 211 cm |
| urodziny: | 13 grudnia |
| grupa krwi: | X |
„Święty” Donquixote Mjosgard był jednym z Niebiańskich Smoków, pochodzącym z rodziny Donquixote.
Dziesięć lat temu przybył na wyspę Ryboludzi, by odzyskać swoich niewolników. Jego statek został zaatakowany przez morską bestie i stracił całą swoją załogę. Uratowany przez królową Otohime, pod wpływem jej determinacji, zmienił swój sposób myślenia i stał się człowiekiem pokornym i życzliwym.
W trakcie ostatniego Reverie otwarcie sprzeciwił się pozostałym Niebiańskim Smokom, powstrzymując Charlosa przed schwytaniem syreniej księżniczki. Za swój czyn został skazany na karę śmierci przez Figarlanda Garlinga i ostatecznie stracony.
Mjosgard był wysokim mężczyzną o lekko otyłej sylwetce i ciemnozielonych włosach ułożonych w wysoki kok. Posiadał szeroką twarz, gruby nos i lekki zarost. Podobnie jak większość światowej arystokracji nosił biały kombinezon przypominający wyglądem kosmiczny skafander, pod którym nosił jasnofioletową koszulę z kołnierzykiem.
Dziesięć lat temu był bardziej otyły i nie posiadał zarostu na twarzy. Korzystał również ze specjalnej bańki z żywicy, aby nie oddychać tym samym powietrzem co zwykli ludzie.
|
| 25 lat - Wyspa Ryboludzi |
|
| 35 lat - Mariejois |
Mjosgard urodził się 35 lat temu w Mariejois na Red Line. Mając 25 lat postanowił wyruszyć na wyspę Ryboludzi, aby odzyskać swoich dawnych niewolników, którzy powrócili do swoich domów, kiedy Jinbe został jednym z Królewskich Wojowników Mórz. W trakcie podróży jego statek został zaatakowany przez morską bestie, a Mjosgard będąc ciężko rannym, jako jedyny ocalały dotarł na wyspę. Tam otoczony przez mieszkańców, zażądał od nich maski i lekarza, przy okazji grożąc im bronią. Został jednak otoczony przez swoich dawnych ryboludzkich niewolników, którzy zamierzali go zabić, mając świadomość, że nikt z zewnątrz nigdy nie dowie się prawdy o tym jaki los go spotkał. W ostatniej chwili jego życie ocaliła królowa Otohime, która własny ciałem osłoniła go przed kulą. Kiedy apelowała do swoich poddanych, aby przerwali ten cykl nienawiści wobec ludzi, Mjosgard chwycił za pistolet i skierował go w kierunku królowej. Widząc to Shirahoshi przebudziła swoją ukrytą moc i przyzwała olbrzymich Morskich Królów. Mjosgard na ich widok doznał szoku i stracił przytomność.
Po kilku tygodniach intensywnego leczenia, Mjosgard powrócił do zdrowia i uzyskał zgodę na powrót do Mariejois. Zagroził on mieszkańcom wyspy Ryboludzi, sugerując że pożałują swoich czynów. Na jego statek postanowiła jednak wsiąść królowa Otohime, aby spotkać się ze światową arystokracją. Ich wspólna podróż sprawiła, że Mjosgard zmienił swój sposób myślenia i nabrał szacunku wobec rasy ryboludzi. Po długich negocjacjach również Otohime zdołała przekonać Niebiańskie Smoki do swoich racji i uzyskała od nich deklarację nawiązania przyjaznych stosunków.
Kiedy Charlos, korzystając z ochrony CP0, próbował schwytać Shirahoshi, która przybyła na Reverie, Mjosgard interweniował uderzając go maczugą w twarz i nakazał natychmiastowe uwolnienie syreniej księżniczki. Następnie przeprosił za zachowanie Niebiańskiego Smoka i obiecał królowi Neptonowi, że będzie towarzyszył Shirahoshi przez resztę trwania światowej konferencji.
Czwartego dnia Reverie, Charlos podjął kolejną próbę schwytania Shirahoshi, tym razem wykorzystując do tego pozbawionego świadomości Bartholomewa Kumę. Powstrzymał on książęta z królestwa Ryuuguu, przed zaatakowaniem Charlosa, przypominając im, że za swoje czyny odpowiadają losem własnej ojczyzny. Zgodził się jednak na pomoc Saia i Leo, gdyż jako piraci nie są związani z żadnym królestwem. Zaatakowali oni Charlosa, raniąc go ciężko, jednak nie spotkała ich za to kara, gdyż Mjosgard za nich poręczył i najprawdopodobniej pomógł im uciec.
Za swoje czynny związane z pomocą ryboludziom, został osądzony przez dowódcę Boskich Rycerzy Figarlanda Garlinga, skazany na karę śmierci i ostatecznie stracony.
Dawniej jego ulubionym daniem był pasztet strasburski, a w obecnych czasach najbardziej przepadał za daniami z wodorostów.
Jego imię nawiązuje do mitologii nordyckiej, stanowiąc połączenie słów Mjolnir i Asgard.